Puerto Madryn y Peninsula Valdez





y

Wow, co za miejsce. W Puerto Madryn bylo mi bardzo dobrze. Ponownie poczulam sie jak w Argentynie:)) W Puerto Madryn odpoczelam, mieszkalam u znajomych Cesara i Vivien z Couchsurfing - przemili ludzie. Po tygodniu pobytu w roznych schroniskach naprawde potrzebowalam zaznac troche prywatnosci i ja mialam. Niestety podczas ostatniej podrozy micro z Bariloche do Puerto Madryn mocno sie zatrulam - posilki podawane w autobusie nie byly za dobrej jakosci i przez kilka kolejnych dni nie moglam prawie w ogole jesc. Ale jest juz lepiej:))
Jeden z dni spedzilam na polwyspie Valdes - to rezerwat przyrody. Miejsce, gdzie mozna zobaczyc wieloryby i delfiny - widzialam!!!!. Odbylam rejs lodzia w tym celu, chcialam zobaczyc tez pingwiny, ale sa one w innym miejscu, wiec nastepnym razem...............
Przy okazji dowiedzialam sie, ze matka wieloryb w bardzo specyficzny sposob karmi malego wielorybka. Po prostu wypuszcza z mordki mleko do wody, ktore nastepnie chwyta w locie maly. Dziennie jest to okolo 200 litrow mleka!!! Niesamowite.Wspaniale.
Podczas pobytu na polwyspie przydazyla mi sie zaskakujaca rzecz. Spotkalam tam kolezanke, z ktora uczylam sie Hiszpanskiego w Buenos Aires. Argentyna jest ogromna, a my spotkalysmy sie w tym samym miejscu i czasie - wow.

Wow - what a place. In Puerto Madryn I spent a very good time. Again I felt like in Argentina:)) Here I rested and lived at my friends´ place from Couchsurfing - Cesar and Vivien - extremely nice people. After one week of staying in different youth hostels I needed some privacy and I had it. Also unfortunately during my trip by micro from Bariloche to Puerto Madryn I got poisoned quite severely . the food given on the board was not a good quality and so the next couple of days I could hardly eat anything. But it´s better now:))
One of the days I spent on a Peninsula Valdez - it´s a nature park. A place where one can see whales and dolphins - I saw them!!! I did a boat tour to see them, I wanted to see pinguins too - but they were in another place - so the next time..........
Anyway I found out that the whale mother feeds her children in a very unique way. She simply throws away milk from her mouth which mixes than with the water. The small one has to catch it. Daily such a toddler drinks aproximately 200 liters of milk!!!
On the Peninsula I experienced also a surprising thing - I met a friend, with whom I studied Spanish in one of the schools in Buenos Aires. Argentina is huge, and we met exactly at the same time, the same place - wow.

3 comments:

  1. Super, ja też widziałem wielorybie dziecko pływające przy wyspie Kauai na Hawajach. Kiedy odpływaliśmy katamaranem z magicznego miejsca pomachało nam białą płetwą:-)

    ReplyDelete
  2. Justynko super Blog- widzę, że doświadczasz wszystkich aspektów podróżowania:) Czytając i oglądając zdjęcia z tych egzotycznych krain czuję się jakbym prawie tam była. Moja wyobraźnie nie zna granic, więc ufam, że przekroczy kiedyś ramy myślenia i wybiorę się w tak cudowną podróż, pełną tylu niezapomnianych wrażeń. Chłonę twe opisy całą duszą.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Czaja

    ReplyDelete
  3. Dziękuję za komentarze:)) Bardzo mnie one cieszą, do uslyszenia wkrótce....

    ReplyDelete