Aconcagua... i Puente del Inca... Andy








Razem 3 dni w Andach po stronie Argentyny i Chile. To byla dla mnie przygoda duchowa.... Zapierajace dech w piersiach widoki. Widzialam poludniowa tzw. Polska trase wspinaczkowa na najwyzszy szczyt Andow - na Aconcagua (6,962 metrow). To najtrudniejsza trasa i po raz pierwszy pokonana wlasnie przez naszych wspanialych Polskich wspinaczy w 1934 podczas ekspedycji kierowanej przez Konstantego Narkiewicza-Jodko. VIVA!!!!!!!!!!!!:)))
W Andach bylam w Puente del Inca. Co za niesamowity twor natury. To most rzezbiony tysiace lat przez warunki atmosferyczne, powstaly na styku wod termalnych o temperaturze okolo 35 stopni i lodowatej wody splywajacej z gor. Przede wszystkim kolorystyka i otoczenie pieknych gor wywiera tam fantastyczne wrazenia....
Kiedys przez Andy przejezdzal pociag. Nadal jest tam linia kolejowa, biegnie dolinami, zboczami, przez liczne tunele, nad przepasciami, rzekami, miejscami mocno uszkodzona wskutek lawin i wplywu srodowiska. Linia ta jest od kilkudziesieciu lat nieczynna - zamknieto ja ze wzgledow bezpieczenstwa. Jednak jak mysle o pociagu, ktory tam kiedys jechal, to wiem jakimi szczesciarzami byli jego pasazerowie!!!!!

Altogether 3 days in the Andes on the Argentinian and Chilean side. It was a spiritual adventure for me. Breath-taking views. I saw the south, so called Polish climbing route to the highest peak in the Andes - Aconcagua (6,962 metres). This is the most difficult climbing route and done for the first time just by our great Polish climbers in 1934 during an expedition led by Konstanty Narkiewicz-Jodko. VIVA!!!!!!!!!!!!:)))
In the Andes I was in Puente del Inca. What an incredible marvel of nature. It is a bridge curved through thousands of years by powers of nature, created where combine the thermal waters (35 degrees) and very cold mountain waters. Most of all the colours and surrounding of great mountains make fantastic impression......
Once there was a train running through the Andes. Still there is a railway there. It goes through valleys, slopes, through many tunnels, over abyssies and rivers. In many places the railway is severly damaged due to avalanches and influence of powers of nature. That railway has been closed for tens of years due to safety reasons. But if I imagine a train running there, than I know how lucky its passengers must have been!!!!!!

0 comments:

Post a Comment